Piękne kobiety kochają brzydali
| | |
|

Wielu ludzi mówi: „Jestem z gatunku tych poszukujących”. Ja mogę powiedzieć o sobie, że jestem z gatunku tych, którzy już znaleźli.
Jestem zakochaną i spełnioną kobietą - żoną, matką i kochanką. Pozostaję w stałym związku z jednym mężczyzną od siedemnastu lat. Moje małżeństwo jest bardzo udane i szczęśliwe.
Z niepokojem obserwuję, jak rozpadają się związki naszych przyjaciół, znajomych. A my - dwie zrośnięte ze sobą dusze - trwamy wciąż i na przekór szalonemu światu, tak blisko siebie, tak pięknie...
Życie nas nie rozpieszczało. Ale to może i dobrze, bo każda trudność, jaka się pojawiała i każdy problem, który udało nam się wspólnie rozwiązać, poprawiały tylko nasze wzajemne relacje i wzmacniały więź między nami. Mimo upływu lat, nam ciągle jest ze sobą tak samo dobrze. A może nawet coraz lepiej?
Wiedza i doświadczenie zdobyte w ciągu wielu lat budowania związku sprawiają, że z dnia na dzień jest nam coraz łatwiej - kochać się, rozumieć i być ze sobą.
I tym doświadczeniem i wiedzą chcę się dzielić z innymi ludźmi, którzy również zdecydowali, że chcą iść przez życie "we dwoje".
Czy wierzę w prawdziwą miłość? Nie, nie wierzę. Ja po prostu wiem, że ona istnieje. Doświadczam jej każdego dnia.
Kto doświadcza, nie musi wierzyć.
|
|
|
| |
| | |
Czasem idziesz ulicą i widzisz coś, w co nie możesz uwierzyć. Piękna uśmiechnięta dziewczyna, trzyma za rękę mężczyznę, o którym trudno powiedzieć nawet, że jest przeciętny.
Jak to możliwe?
Zastanawiasz się: „Jak temu facetowi udało się poderwać taką fajną laskę. Co ona w nim widziała?”
Żartujesz sobie: „Jak nie wiadomo o co chodzi, pewnie chodzi o pieniądze”.
Przyglądasz się jednak uważnie dalej i widzisz, że on jest raczej skromnie ubrany, a na parkingu oboje wsiadają do nie nowego już samochodu.
I myślisz: "Nie, to na pewno nie pieniądze. Ten gość nie wygląda na bogatego. Więc jeśli nie o pieniądze chodzi, to o co?"
Kobiety patrzą inaczej
Jest takie powiedzenie, że: "mężczyźni kochają te kobiety, które im się podobają, zaś kobietom podobają się ci mężczyźni, których kochają". Trudno tu o regułę, niemniej - coś w tym musi być.
Kobiety są mniej wymagające, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny mężczyzny. Bo zwracają uwagę na zupełnie inne sprawy. Przeczytajcie jakie:
Zachwycić kobietę…
Na co ona zwróci uwagę na pierwszym spotkaniu? Nie mogę wypowiadać się w imieniu wszystkich kobiet, ale mogę powiedzieć, na co ja zwróciłabym uwagę.
Cechy zewnętrzne:
1. Schludny wygląd
Nawet, jeśli mężczyzna jest skromnie ubrany, ale widać, że jest czysty i pachnący, to dla niego zdecydowany plus.
2. Oczy
Są dla mnie bardzo ważne. W końcu nie bez powodu mówi się, że są zwierciadłem duszy. Patrząc komuś w oczy można się o nim wiele dowiedzieć. Lubię mężczyzn o ciepłym, mądrym spojrzeniu. Takich, którzy patrzą inteligentnie i ze spokojem. Ten wewnętrzny spokój odbieram jako dobry znak. Daje ukojenie, poczucie bezpieczeństwa.
3. Dłonie
Lubię, gdy są ładne i przede wszystkim zadbane. Skóra kobiety jest bardzo delikatna. Niezwykle wrażliwa na dotyk. Gdy widzę mężczyznę o niedomytych dłoniach, z twardym naskórkiem i długimi, brudnymi paznokciami, od razu wiem, że nie pozwoliłabym się dotknąć komuś takiemu.
4. Barwa głosu
Dla mnie niezwykle istotna. Pewnie dlatego, że jestem słuchowcem. Gdy podoba mi się głos mężczyzny, wtedy on sam sprawia wrażenie przystojniejszego.
5. Zęby
Nie muszą być super białe i równe jak perełki, ważne, by były czyste i zdrowe. Jak tu się całować z kimś, kto ma zepsute zęby i nieświeży oddech?
Cechy wewnętrzne:
6. Osobowość
Fascynuje mnie indywidualizm, kultura osobista i zwyczajna prawdziwość. Nie raz już zakochiwałam się w mężczyznach, którzy ciekawą osobowością nadrabiali braki w wyglądzie.
7. Kreatywność, pasja
Jestem człowiekiem, który ma wiele zainteresowań i pasji. Jeśli spotkany mężczyzna z podobną pasją opowiedziałby mi o swoich aktywnych działaniach, to „kupiłby” mnie tym z pewnością. Nie mogłabym natomiast związać się z kimś, kto całe dnie najchętniej spędza na kanapie przed telewizorem.
8. Swoboda w wyrażaniu siebie
Chodzi tu nie tylko o ogólną umiejętność rozmawiania, pewność siebie i posługiwanie się poprawną polszczyzną, ale przede wszystkim o umiejętność wyrażania swoich uczuć i rozmowy na trudne, czasem wstydliwe tematy.
9. Dystans i poczucie humoru
Jest takie powiedzenie: „Błogosławieni, którzy potrafią się z siebie śmiać, albowiem zawsze będą mieli mnóstwo powodów do radości”. Nie lubię mężczyzn, którzy zachowują się tak, jakby pozjadali wszystkie rozumy, którzy „wiedzą swoje” i są zamknięci na wszelkie dyskusje.
Jeśli natomiast mam do czynienia z mężczyzną otwartym na dialog, elastycznym, patrzącym zarówno na siebie jak i na życie z poczuciem humoru, rozpatrując jego kandydaturę, stawiam mu kolejny plus.
10. Zainteresowania
Fajnie, jeśli są zbliżone do moich. Podobnie, jak rozumienie pewnych pojęć i sposób patrzenia na życie. Im więcej mamy ze sobą wspólnego, tym większa jest szansa, że w codziennym życiu nie będziemy się ze sobą nudzić.
Podsumowując
Gdybym miała urodę modelki i możliwość przebierania w setce kandydatów, spotkawszy brzydala posiadającego wszystkie powyższe cechy, wybrałabym brzydala.
Wszystko, co napisałam to moje subiektywne odczucia. Każda kobieta te wymagania będzie miała inne. Moim celem było pokazanie, że wszystkie mamy jakieś priorytety, którymi kierujemy się przy wyborze kandydata na życiowego partnera. I jeśli mężczyzna wstrzeli się w ten „właściwy zestaw”, ma naprawdę spore szanse.
Drogi Mężczyzno,
Przeczytaj te dziesięć punktów raz jeszcze. Zauważyłeś, że w mojej liście nie ma ani słowa o tym, że facet musi być przystojny jak James Bond? No właśnie…
Miłość jest ślepa
A może inaczej - miłość potrafi wybaczać niedoskonałości. Jak wiadomo, nie ma ideałów. Jednak gdy udaje nam się spotkać osobę, która nas w jakiś sposób zafascynuje, potrafimy na te niedoskonałości „przymykać oko”.
Dla większości kobiet kwestia męskiej urody jest mniej ważna, niż choćby poczucie bezpieczeństwa. I jeśli mężczyzna swoim zachowaniem wzbudza zaufanie, a kobieta poczuje, że właśnie z nim będzie w stanie zbudować stabilny związek, to pokocha go nawet brzydkiego.
Gdy brzydal idzie na pierwszą randkę...
I wie, że spotka się na niej z piękną dziewczyną, niech nie wpada w przerażenie.
Jeśli wiesz, że daleko Ci do posągu Davida, wiedz, że dla mądrej kobiety męska uroda nie jest najważniejsza.
Pamiętaj też, że kobieta to po prostu kobieta. Każda ma dokładnie takie same potrzeby – chce mieć przy sobie fajnego faceta, który będzie ją kochał, troszczył się i z którym miło spędzi czas. Masz zatem dokładnie takie same szanse, jak Twoi bardziej przystojni konkurenci.
Zrób dobre wrażenie
Postaraj się jak najlepiej przygotować do pierwszej randki, bo pierwsze wrażenie jest niezwykle ważne. Zapomnij o tym, co widzisz w lustrze. Wyobraź sobie, że wyglądasz jak James Bond i z takim obrazem siebie, udaj się na randkę. Bądź śmiały i daj z siebie wszystko. Pokaż jej, że jesteś naprawdę wartościowym człowiekiem.
Postaraj się nie zagadać dziewczyny na śmierć, ale też nie bądź milczkiem, bo kobiety takich skrajności nie lubią. Chcą podziwiać swoich mężczyzn za ich życiowe osiągnięcia, a nie przesadną skromność. Opowiedz jej o sobie wszystko, co w jej oczach mogłoby Cię uczynić ciekawym kandydatem na życiowego partnera.
Pokaż się z jak najlepszej strony. Nie zostawiaj „asów” na drugą czy trzecią randkę, bo może jej po prostu nie być. Jeśli ona nie zainteresuje się Tobą od razu, raczej nie da Ci drugiej szansy.
Zaintryguj ją dojrzałością, otwartością, pewnością siebie, odpowiedzialnym podejściem do życia, ale i też pokaż, że stać Cię na odrobinę szaleństwa i romantyzmu.
Nie wolno Ci kłamać
Nie koloryzuj i nie przypisuj sobie cech ani osiągnięć, których w rzeczywistości nie posiadasz. Musisz mówić prawdę, bo jeśli dziewczyna nakryje Cię na kłamstwie, jesteś u niej spalony.
Bądź szczery i uczciwy. Nie musisz od razu spowiadać się ze wszystkich swoich wad (a nawet chyba lepiej, żebyś tego na pierwszych randkach nie robił), ale też nie ukrywaj niczego, jeśli o coś wprost Cię zapyta.
Pamiętaj, że jeśli to kandydatka na życiową partnerkę - i tak dowie się o Tobie wszystkiego.
Bądź najlepszym sobą, na jakiego Cię stać.
I jeszcze jedno: każda dziewczyna, nawet największa piękność, idąc na randkę jest „zwyczajną dziewczyną, która staje przez zwyczajnym chłopakiem z nadzieją, że szczerze ją pokocha”.
Bez względu na to jak wyglądamy bowiem, pragnienia wszyscy mamy podobne.
Ilość komentarzy: 1
|
Xyz
2010-05-14 - 21:12
|
|
Mocno wyidealizowany pogląd.
|
Dodaj swoją opinię: