Autor powieści "Impreza" i poradnika "Inteligentne oszczędzanie". Współpracował z miesięcznikiem VIP i Wegetariański Świat.
Wśród swoich zainteresowań wymienia psychologię, ze szczególnym uwzględnieniem psychologii w relacjach damsko-męskich, introwertyzmu i pokonywania nieśmiałości.
Od wielu lat amatorsko uprawia kulturystykę. Miłośnik rzeczy pięknych i wysublimowanych, zwolennik klasyki. Zawodowo związany z numizmatyką, która również w życiu prywatnym jest jego wielką pasją
To miał być początek czegoś wielkiego – czułeś to całym sobą. Z wypiekami na twarzy i bijącym sercem, otwierałeś kolejne wiadomości od niej.
W końcu zdecydowaliście się spotkać. Kupiłeś kwiaty, zamówiłeś stolik w dobrej restauracji, wymieniliście uścisk dłoni i zaczęliście rozmawiać. Ona coraz bardziej zafascynowana Tobą, Ty zaś coraz mniej zafascynowany nią. Coś nie zagrało.
Duszno mi
Nie chcąc wyjść na gbura, a może po prostu - nie wiedząc, co począć - dałeś się namówić na jedno lub kilka kolejnych spotkań. Niebezpiecznie wzrosła liczba maili od niej, coraz częściej w Twoim telefonie wyświetla się też jej numer. Ostatnio wspomniała coś o przedstawieniu Cię swojej przyjaciółce i zapytała czy nie poszedłbyś z nią na imprezę pracowniczą.
Czy czujesz, że zaczynasz się dusić? Jeśli tak, poniżej przedstawiam trzy strategie, za pomocą których można wyplątać się z tej mało komfortowej sytuacji, nie urażając przy tym zanadto kobiecej dumy.
Co ja takiego zrobiłem?
Zapewne doskonale o tym wiesz, ale przypomnę: im szybciej zakończysz tę znajomość, tym lepiej dla was obojga. Kobiety angażują się o wiele szybciej od nas i na ogół o wiele dłużej przeżywają rozstanie, gorzej je przy tym znosząc. To dlatego właśnie tak często nazywani jesteśmy przez nie draniami, choć często nie wiemy nawet, że zrobiliśmy coś złego. A przynajmniej nie aż tak złego.
Nie ma się co oszukiwać – nie da się zerwać z kobietą, opierając się wyłącznie na rzeczowych argumentach. Wywołamy tylko awanturę, płacz i złamane serce. A przecież nie o to nam chodzi.
Oto trzy strategie działania:
1. na wrażliwca
Pierwszym ze sposobów, by w miarę możliwości łagodnie doprowadzić do zakończenia znajomości, jest strategia „na wrażliwca”. Przy kolejnym spotkaniu zaczynasz się uzewnętrzniać. Ze łzami w oczach opowiadasz jej o swoim ostatnim związku, w którym partnerka zdradziła Cię z całą drużyną rugby (z kapitanem nawet dwa razy).
Chwytasz ją za rękę i łkając przepraszasz, że nie jesteś jeszcze gotowy na kolejny związek. Ona będzie Ci oczywiście współczuła, ale też szybko zapragnie prawdziwego faceta, nie takiego mazgaja.
2. na pechowca
Nie jest może tak skuteczny jak pierwszy, za to dużo prostszy do odegrania. Udajesz faceta, który ściąga na siebie wszystkie możliwe nieszczęścia. Dogadaj się wcześniej z kelnerem, by wylał na ciebie zupę i podstawił Ci pęknięte krzesło, z którego oczywiście spadniesz.
Opowiedz jej kilka zmyślonych historii, które uzmysłowią jej, że lepiej się z takim pechowcem nie zadawać (trzyletni pobyt w szpitalu po tym, jak nie otworzył Ci się spadochron; pół roku więzienia za posiadanie narkotyków - a ściślej mówiąc torebki z haszyszem - która na trawniku pod dyskoteką przylepiła Ci się do buta; zszywana głowa po tym jak meteoryt spadł akurat na Ciebie).
3. na gbura
Nieważne jak elegancki i szarmancki byłeś na waszym pierwszym spotkaniu – teraz rób wszystko dokładnie na odwrót. Wpychaj się przed nią w drzwiach. Śmiało jedz posiłek nie używając sztućców. Od czasu do czasu głośno beknij na znak, że Ci smakuje. Zamów drogie wino i pij szybciej niż ona, żeby wypić więcej.
Kiedy kelner przyniesie rachunek, nie wyrywaj się do płacenia i pozwól, by ona to zrobiła. Po wyjściu zatrzymaj taksówkę i odjedź nie żegnając się z nią. Taki sposób może wydawać się śmieszny, ale chyba nie ma bardziej bezbolesnej metody zerwania z kobietą, a właściwie doprowadzenia do tego, by to ona – bez żalu – zerwała z Tobą.
Nie opóźniaj
Nie są to oczywiście wszystkie sposoby, jakie możesz zastosować, by zakończyć niechcianą znajomość. Ale jak już wspominałem - są to bardzo skuteczne sposoby. Przede wszystkim pamiętaj, by nie opóźniać samego momentu zerwania.
Wbrew pozorom kobiety nie są aż tak dobrymi obserwatorkami i może zdarzyć się, że Twoje znudzenie brać będą za zmęczenie, a opryskliwość za męskość, jak na ironię zakochując się jeszcze bardziej. To dlatego stosowanie wyżej wymienionych metod, bywa czasem konieczne – dla jej i dla Twojego dobra.